Płodozmian czyli jak zaplanować uprawy na nowy sezon

Jesienią kończy się sezon wegetacyjny. Na działkach prawie wszystkie warzywa są już zebrane. Pozostało ich trochę w uprawie opóźnionej, która zakończy się z chwilą wystąpienia większych spadków temperatur. Już czas pomyśleć o nowym sezonie, choć niektórzy mogą uważać, że to za wcześnie. Jednak jesień jest odpowiednim momentem, by należycie przygotować się do wiosny, ponieważ od tego w znacznej mierze zależą nasze przyszłe zbiory.

Zaplanowanie upraw nie może być zatem przypadkowe. Musi być starannie przemyślane. Bardzo przydatne są w tym wypadku obserwacje działkowych upraw i prowadzenie notatek. Sporządzany co roku plan warzywnika, nawet prowizoryczny, jest teraz bardzo potrzebny, łatwiej jest uniknąć różnych błędów. W intensywnej uprawie gleba musi być starannie uprawiona, połączona z głębokim przekopywaniem grządek jesienią, wapnowaniem, nawożeniem nawozami mineralnymi i organicznymi.

Przygotowując plan na rok następny nie można zapominać o uprawach współrzędnych, które odgrywają dużą rolę w bieżącym zaopatrzeniu rodziny w warzywa sezonowe. Pamiętajmy o stosowaniu przedplonów, śródplonów, poplonów.

Ze względu na niewielką powierzchnię niektórych działek, na których są elementy stałe (altany, oczka wodne, część rekreacyjna z kącikiem zabaw) oraz uprawy wieloletnie: krzewy ozdobne, byliny, część sadownicza (drzewa i krzewy), na klasyczny warzywnik pozostaje w zasadzie niewiele miejsca. Co więc uczynić? Czy karczować krzewy lub pielęgnowane pieczołowicie drzewka, przesadzać byliny, psuć trawnik? A może spróbujmy warzywnik urządzić trochę inaczej i "przemieszać" uprawy warzyw między sobą, z roślinami ozdobnymi jednorocznymi i z roślinami przyprawowymi, które też się na działkach często uprawia. Warzywnik nieco się powiększy i nastąpi jakaś niewielka choć zmiana miejsca i warunków uprawowych. W czasie sezonu wegetacyjnego należy prowadzić wnikliwe obserwacje wzrostu i rozwoju roślin, a także pojawiania się (lub braku?) szkodników czy chorób.

Sprawdzone korzystne zestawienia, to np. wysokie pomidory przy palikach, sadzone w nieco większych odstępach w rzędzie, a pomiędzy nimi sadzi się przemiennie por i seler. Pomidory mają więcej światła i są lepiej przewietrzane, mniej chorują, zaś selery i pory powinny dać dobre plony. Wczesną wiosną sieje się marchew, cebulę, pietruszkę. Rzędy tych warzyw na grządce mogą się przeplatać. W marchwi i pietruszce jako wyznacznik rzędów daje się rzodkiewkę, która znacznie szybciej i lepiej plonuje (jest zdrowsza) niż siana w monokulturze na oddzielnej grządce. W sąsiedztwie pietruszki dobrze też udaje się sałata, lepiej plonuje kalarepa. Koper rośnie najczęściej najlepiej, jeśli jest powysiewany w różnych częściach działki, a najlepiej w pobliżu ogórków. Tam gdzie planuje się uprawę fasoli szparagowej, wiosną można wysiać rzadko cząber, zaś potem, gdy cząber już wzejdzie, "wkomponować" fasolę.

W warzywniku w różnych miejscach warto posiać nagietki, a można tylko obsiać tymi kwiatami obrzeża niektórych zagonów. W pobliżu kapusty można zaplanować uprawę kilku krzewinek hyzopu, którego zapach dezorganizuje bielinkom identyfikację roślin kapusty. W kilku miejscach warto posadzić różne aksamitki, od wysokich do mniejszych, zależnie od wysokości sąsiadujących warzyw. Zapach tych kwiatów często odstrasza niektóre szkodniki. Rośliną "lepową" na mszyce (obok nagietków) jest np. nasturcja, której ognisto pomarańczowe kwiaty będą dodatkową ozdobą warzywnika.

Warto jeszcze posadzić w różnych miejscach rozsadę bazylii, której zapachu podobno nie lubią krety, oraz wilczomlecz. Majeranek nie może rosnąć w pobliżu tymianku ani bazylii, ze względu na bardzo intensywny aromat tych roślin. Wybiera się dla niego słoneczne miejsce w kąciku zielarskim, albo na obrzeżach grządek z warzywami.

Dobierając gatunki do uprawy współrzędnej, zwracamy uwagę, żeby rośliny sąsiadujące ze sobą, nie przeszkadzały sobie wzajemnie we wzroście liści czy korzeni. Muszą mieć zbliżone wymagania glebowe, pokarmowe, wodne i odnośnie nasłonecznienia stanowiska. Sąsiadujące ze sobą powinny mieć korzystny wpływ na zwiększenie odporności na choroby czy też działać w kierunku odstraszania szkodników. Jeden z gatunków sąsiadujących powinien być zbierany wcześniej, by dać miejsce na swobodne rozrastanie się sąsiada, jeśli wzajemnie by sobie przeszkadzały. Dobiera się też rodzaj roślin osłonowych (gdy potrzeba), np. fasola tyczna, kukurydza, słonecznik, zwracając uwagę nie na plon rośliny osłonowej, tylko na sąsiedztwo rośliny osłanianej.